Jak zacząć przygodę z szyciem, czyli kupujemy maszynę…

 Dziś napiszę pare słów o tym jak maszynę wybrać, I  co jest nam potrzebne do rozpoczęcia bardziej profesjonalnej przygody z szyciem.

      Kiedy kilka ładnych lat temu zaczynałam sama, mój arsenał nie  prezentował się zbyt oszałamiająco – do dyspozycji miałam stare, zardzewiałe nożyczki I vintydżową maszynę marki Łucznik. Od tego zapewne większość z nas zaczynała  lub też będzie zaczynać. Nożyczki znajdą się w każdym domu, a stara maszyna po mamie, czy babci pewnie też. Najprawdopodobnie będzie to Łucznik – maszyny te są niczym T-34 dla radzieckiej armii. Pancernie zbudowane, niesamowicie hałasujące i mało precyzyjne, ale  – są tanie, łatwo je naprawić I przeważnie każdy ma je pod ręką. Jeśli nie możecie znaleźć nigdzie w domu takiego cudeńka, najwyraźniej niedokładnie szukałyście lub w swych poszukiwaniach odpuściłyście piwnicę ;)

 Mając już do pierwszą, starą maszynę na której można sobie poćwiczyć I zorientować się – co, jak, gdzie się wkłada nici, jak wymienia igły, można zacząć szyć. Jedną z prostszych rzeczy, w sam raz na początek może być np. Obszycie obrusu, zasłon, czy innego prześcieradła (lub czegoś w tym rodzaju), potem stopniowo należy zabrać się za formy bardziej skomplikowane. Czymś takim na pewno będzie poszewka na poduszkę.

Jeśli uszyjemy takową I mistyczne zagadnienie szycia będzie wciąż budziło naszą ekscytację – jest dobrze. Możemy zabierać się za zakup prawdziwej maszyny do szycia.

 Dobrym posunięciem będzie zakup prostego modelu jakiejś lepszej firmy. Nie ma co “rzucać się” na mnogość udogodnień liczbę funkcji, których pewnie I tak nie wykorzystamy – wystarczy coś prostego, ale za to porządnego.

Niestety w tym przypadku nie może to już być Łucznik. W necie znajdziecie dużo negatywnych opinii na temat dzisiejszych produktów Łucznika. Jednym z lepszych podsumować może być ten film:

Z tego powodu polecałabym zainteresować się maszynami do szycia firmy Janome. Niezłą opcją będzie też Elna. Osobiście używam Janome I jestem bardzo zadowolona  – przez trzy lata absolutnie nic sie nie wydarzyło. Oto i moja wierna towarzyszka :) :

Maszyna_Janome_423_S0489

    Jeśli ktoś chce zająć się krawiectwem bardziej profesjonalnie, ma większe fundusze I potrzebuje sprzętu z wyższej półki warto zakupić przemyslową stębnówkę. Warto zwrócić uwagę, żeby silnik był energooszczędny, bo w  innym przypadku nasz domowy budżet może ponieść srogie straty. Koszt używanej stebnówki to ok. 2500.  Polecam firmy Siruba lub Juki (wyższe modele). Mimo wszystko nie mam zamiaru namawiać Was natego typu maszyny – jeśli szyjecie okazjonalnie, spokojnie wystarczy Wam maszyna kompaktowa, którą pop racy będzie można bez trudu schować do szafy, czy po biurko.

  Tyle jeśli chodzi o szycie prostszych rzeczy. Do szycia ubrań konieczny będzie juz overlock. Długo by się rozpisywać, co to, dlaczego się tak nazywa. Od razu służę pomocnym linkiem do wikipedii : 
http://pl.wikipedia.org/wiki/Owerlok

 Poza tym przydałby się jakiś manekin.Niemniej jednak – podstawą powinna byc stebnówka, zacięcie do pracy oraz dobre materiały. Jeśli chodzi o materiały zaopartuję się w łódzkiej firmie Gurt -Max, która oferuje również profesjonalne cięcie tkanin.

2 Komentarze

  1. Cześć, niedawno zaczęłam się interesować szyciem. Mam już za sobą pewne próby – przeważnie niezbyt udane :) Szyję starym Łucznikiem, który dostałam od teściowej, no ale ciężko się tym posługiwać. Chodzi strasznie topornie i często się zacina. Chciałabym kupić sobie nową maszynę, maszynę do 300 pln. Czy taka kwota wystarczy, żeby kupić coś dla początkującej krawcowej? Znalazłam taką ofertę: https://aleo.com/pl/produkt/380948-maszyna-do-szycia-aeg-nm-600

    Czy warto się interesować taką maszyną, czy szukać czegoś lepszego?

    • hej, jestem zdania, że za taką kwotę nie kupisz nic dobrego. O tej firmie z linka nigdy nie słyszałam :/ Radzę dozbierać troszkę i kupić coś z wyższej półki.

Odpowiedz na „rita.frydrysiakAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.